Zachęcony dobrymi recenzjami rozpocząłem lekturę, przy której spędziłem zadziwiająco dużo czasu, mimo dosyć małej liczby stron. Powód? „Przejażdżka życia” obfituje w treści, które trzeba sobie na spokojnie przetrawić…

 

Stron było około 350. Według serwisu „Lubimy czytać”, można lekturę pochłonąć w 5 godzin i 52 minuty. Ja zaś czytałem ją, w cyklu przerywanym, kilka tygodni. Czy to oznacza, że „Przejażdżka życia” jest nudna? Bynajmniej. Każda strona jest po prostu obfita w informacje, ważne nazwiska i w końcu lekcje zarządzania, które trzeba sobie na spokojnie przeanalizować, przemyśleć. A to powoduje, że po przeczytaniu rozdziału nie rozpoczynasz od razu następnego, a dajesz sobie chwilę na refleksję.

 

Polski tytuł: Przejażdżka życia. Czego nauczyłem się jako CEO The Walt Disney Company

Oryginalny tytuł: The Ride of a Lifetime: Lessons Learned from 15 Years as CEO of the Walt Disney Company

Autorstwo: Robert Iger

Polskie tłumaczenie: Bartosz Czartoryski

Wydawnictwo: Wydawnictwo SQN

 

Recenzja właściwa

 

Muszę przyznać, że kiedy sięgałem po lekturę nie zdawałem sobie sprawy z czym się mierzę. I z kim. Robert Iger, autor, to jeden z największych autorytetów, jeżeli chodzi o przywództwo. To właśnie wtedy, kiedy trzymał za stery The Walt Disney Company, firma przejęła tak ogromnych graczy jak Pixar, Marvel, Lucasfilm i 21st Century Fox, a wartość korporacji wzrosła pięciokrotnie (sic!).

Był przyjacielem Steva Jobsa (i to on odbudował relację między Disneyem a Apple), utrzymywał kontakty z najważniejszymi osobami ze światu biznesu i polityki (w tym z Barackiem Obamą) i tworzył olbrzymie inwestycje na terenie całego globu. A mimo to pozostawał skromnym i pełnym pokory (na ile się da w takiej sytuacji) człowiekiem.

 

W „Przejażdżce życia” śledzimy jego drogę zawodową od pierwszej pracy aż po działania biznesowe już jako dyrektor zarządzający Disneya. Można powiedzieć, że właściwie całe życie przepracował w jednej firmie (w wyniku fuzji i przejęć, faktycznie stawiał pierwsze kroki w mniejszych korporacjach). Historia Boba Igera bardzo się różni od tej, którą przedstawił Phil Knight w „Sztuce zwycięstwa” (pod linkiem jest recenzja, śmiało kliknij). Tak jak Knight mozolnie budował firmę, często stąpając po cieniutkim lodzie, tak Iger od razu jest wrzucony w tryby korporacji, gdzie po dosyć krótki czasie piastował już stanowiska menedżerskie.

 

Dużo daje też do myślenia poznanie etapu życia Boba Igera, kiedy to aplikował na stanowisko CEO. Etap ten wiązał się z olbrzymimi nakładami pracy, ale i dawkami stresu i radzeniem sobie z nieprzychylną opinią publiczną.

 

Tak jak wspomniałem „Przejażdżka życia” jest pełna znaczących i znanych nazwisk, ciekawych anegdot i historii, które miały wpływ na to jak wygląda dzisiaj branża medialna oraz na to, jak wyglądało dzieciństwo wielu z nas.

 

Wiedza jaką zyskasz

 

Bob Iger, kiedy aplikował na stanowiska szefa Disneya przedstawił pewien plan, opierający się na 3 kwestiach – postawieniu na jakość, pogodzeniu się w nowinkami technologicznymi i działaniu globalnie. Kiedy zobaczysz jak to przedstawia i jak potem konsekwentnie podąża obraną ścieżką, poznasz prawdziwe znaczenia misji firmy. Bo misja firmy to nie kilka gładkich zdań a właśnie pewna wizja.

 

Opowieści autora uczą i pokazują jak radził sobie z wieloma sytuacjami biznesowymi. I chociaż sytuacje dotyczyły jednej z największych korporacji, to nauka biznesowa wydaje się uniwersalna. Książka kończy się spisem lekcji zarządzania, co stanowi fantastyczne podsumowanie wspólnej drogi.

 

Wartość teoretyczna

 

Nie jest to podręcznik, ale wiedza tak ważnej osobistości spokojnie może zaistnieć w oficjalnym kanonie. Inna sprawa, lekcje jakie Bob Iger daje o zarządzaniu są spójne ze współczesnymi trendami.

 

Ocena: Umiarkowana wartość teoretyczna.

 

Wartość praktyczna

 

Tak jak pisałem – chociaż autor opowiada o pracy w korporacji, jego lekcje są uniwersalne. Dość powiedzieć, że sam od jakiegoś czasu stosuję porady Igera. Z dużą skutecznością.

 

Ocena: 7/10

 

Ocena ogólna

 

Warto przeczytać, ale nie nastawiaj się na na książkę „do porannej kawy”. To jest naprawdę ogrom ciekawej wiedzy. „Przejażdżkę życia” polecam zresztą nie tylko menedżerom, ale wszystkim osobom, które ciekawi historia najnowszych mediów.

 

Ocena ogólna: 8/10

 

Podsumowanie

 

Ta lektura to nie jest może must-read, ale jeżeli po nią sięgniesz – nie pożałujesz. Historia Roberta Igera otwiera oczy na wiele spraw i daje sporą dawkę wiedzy. 

 

Share on facebook
Share on twitter
Share on linkedin
Subskrybuj
Powiadom o
guest
0 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments
 

Może zainteresują Cię poniższe posty?