Jak ustalać budżet marketingowy? Podstawą jest cel!
Czy istnieje uniwersalna zasada, ile zainwestować w marketing, aby biznes dobrze działał? Tak, ale nie jest taka, jak wielu osobom się wydaje. Bo podstawą jest cel. Wielu przedsiębiorców…
W ostatnim poście na blogu opisałem jak bardzo kontekst wpływa na wycenę produktu lub usługi (pisałem też o milionowych różnicach w zarobkach pewnego wirtuoza skrzypiec). Należy sobie zdać sprawę, że świadczenie pracy (nawet na umowie o pracę) to też sprzedaż usługi. Bo twoja praca jest de facto usługą. Jak więc zadbać o jej większą wycenę?
Sam początek pozycji negocjacyjnej to to, kto z kim chce nawiązać współpracę. Jeżeli to ty wysyłasz CV w odpowiedzi na ogłoszenie (a rekruter ma obok twojego ogłoszenia tysiąc innych) to ta pozycja jest niższa niż w przypadku, gdy menedżer firmy odezwie się do ciebie na LinkedIn.
W tym kontekście niewiele można zdziałać oprócz trzech rzeczy:
Oczywiście łatwiej pracować nad marką osobistą np. konsultanta, menedżera, czy sprzedawcy, jednak inne stanowiska też często dają możliwości w tym zakresie.
Oprócz networkingu pomocny jest tutaj szczególnie marketing treści np.:
Oczywiście CV najczęściej i tak trzeba przesłać. Zresztą nie ma nic złego w standardowej ścieżce poszukiwania pracy. Wspominałem już, że osoba rekrutująca ma naprawdę wiele CV do przejrzenia (a wiem to z własnego doświadczenia). Warto zadbać, aby twoje CV się w jakich sposób wyróżniało.
Ważne finalnie jest to, aby dokumenty aplikacyjne były estetyczne i dopasowane do stanowiska. Jeżeli ktoś poszukuje osoby na stanowisko sprzedawcy w FMCG, a ty podsumowaniu CV chwalisz się tym, że świetnie znasz systemy bankowe, to zapewne nic nie wskórasz, a menedżer wychwyci, że rozsyłasz CV w różne miejsca nawet ich nie dostosowując pod daną firmę.
Już o tym napisałem w kontekście CV, jednak jeszcze bardziej jest to widoczne w listach motywacyjnych. Nigdy nie pisz o tym, co ty będziesz mieć z pracy (np. „mam blisko domu”, „czuję, że się w tym odnajdę”, „ta praca pozwoli mi na rozwój kompetencji”).
Pisz o korzyściach potencjalnego pracodawcy. Dobrze też powoływać się na konkrety, np. „w poprzedniej firmie zwiększyłem obrót o 30%, wiem jak to zrobić i będę starał się taki sam albo wyższy wynik osiągnąć u Państwa”.
Wyglądaj profesjonalnie. Ja wiem, że to niepopularne, ale wygląd ma znaczenie. Jest wręcz coś takiego, o czym już pisałem na blogu tj. efekt halo i diabelski. Dbaj o ubiór, fryzurę, przychodź wyspany.
W poprzednim tekście, o tym, jak kontekst wpływa na cenę produktu, napisałem historię o zabytkowym samochodzie, który był nisko wyceniany na giełdzie samochodowej, ale kolekcjonerzy byli skłonni zapłacić wysokie kwoty.
Idź więc tam, gdzie potrafią docenić twoje umiejętności (przeczytaj o zasadzie jeża wg Jima Collinsa). I idź tam, gdzie poszukiwane są te atuty, które są twoimi największymi.
Czy istnieje uniwersalna zasada, ile zainwestować w marketing, aby biznes dobrze działał? Tak, ale nie jest taka, jak wielu osobom się wydaje. Bo podstawą jest cel. Wielu przedsiębiorców…
Czy końcówka 99 groszy rzeczywiście sprawia, że produkt wydaje się tańszy? A może to tylko marketingowy mit? Psychologia cen to fascynujące narzędzie wpływu na klientów – sprawdźmy, jak różne…
Co sprawia, że jedne firmy rozwijają się dynamicznie i inspirują, a inne borykają się z wypaleniem i brakiem kierunku? Odpowiedzią może być ikigai – japońska koncepcja łącząca pasję, misję,…
Emocje rządzą decyzjami – w biznesie, marketingu i codziennym życiu. Jak pokazuje historia Elliota – bez emocji człowiek nie jest w stanie podjąć nawet najprostszych decyzji. Co to oznacza…