Tak jak „wszystkie drogi prowadzą do Rzymu” tak i wiele dróg prowadzi do sukcesu. Kogo jednak słuchać skoro każdy mówi co innego?

 

Jeżeli spojrzysz na chociażby dwóch CEO (dyrektorów generalnych/wykonawczych) jak na przykład Steve Jobs i Richard Branson – może Cię zadziwić jak odmienne style zarządzania stosowali.

 

Twórca Apple gotów był wyrzucić z firmy każdego, kto sprzeciwiał się jego woli, zaś brytyjski miliarder*, kiedy przyłapał śpiącego pracownika… zrobił mu zdjęcie i podzielił się w nim w sieci – bez większych pretensji.

 

Mętlik może być tym większy, że przecież obydwoje zbudowali potężne firmy, a o ich technikach zarządzania napisano wiele książek. A ja przecież przedstawiłem tylko dwie postaci. A to przecież tylko kropla w morzu.

 

Dalej mamy książki – gdzie też każdy pisze co innego…o tych samych sprawach. A piszą wielkie nazwiska, z doświadczeniem, sukcesami, tytułami naukowymi.

I tutaj mamy takie niezręczne pytanie: na kim się wzorować i co czytać?

 

Zarządzanie to nie nauka ścisła

 

Napisałem to w stopce bloga, ale powtórzę raz jeszcze. W zarządzaniu liczy się skuteczność i odniesienie do danej sytuacji. Chociaż i Apple, i Virgin odniosły sukces – to przecież zupełnie inne firmy.

 

Dlatego też kiedy weźmiesz książki z zakresu zarządzania – spotkasz się z różnymi opiniami, różnymi radami i teoriami , chociaż będą dotyczyły tej samej sprawy. Ktoś napisze, że wizja i kultura firmy jest wartością samą w sobie. Ktoś inny – że jeżeli przedsiębiorstwo nie będzie zarabiało – wizja i kultura będzie tylko szukaniem dziury w całym. Ktoś napisze, że dobry CEO musi potrafić zrobić wszystko co jego pracownicy, a ktoś inny, że nie po to zatrudnia się ludzi, żeby robić coś samemu.

 

Traktuj rady i teorie jak narzędzia

 

Ucz się jak najwięcej,  ale traktuj to, czego się nauczysz, jak narzędzia, które mogą mieć zastosowanie tylko w pewnych sytuacjach – i to nie zawsze oczywistych. Dlaczego nieoczywistych?

 

Teoria młotka. Młotkiem wbija się gwoździe, prawda? No prawda. Ale jeżeli uderzysz się w palce to znaczy, że mimo że wiesz, że młotkiem wbija się gwoździe i znasz teorie wbicia tego gwoździa – praktyka niezbyt Ci wyszła.

 

Teoria śrubokręta. Śrubokrętem odkręcasz i przykręcasz śruby. A co jeżeli łeb śruby się wytarł? Śrubokręt nic nie da, musisz wziąć kombinerki. Jeżeli śruba twardo siedzi i się nie kręci – może trzeba użyć WD-40?

 

Jak widzisz na przykładach powyżej, nawet jeżeli masz narzędzie i teoretycznie umiesz go użyć to czasem potrzebujesz praktyki, aby zrobić to poprawnie. A czasem musisz sięgnąć po dodatkowe przyrządy.

 

Doświadczenie i zdrowe podejście

 

Zarządzanie jest nauką praktyczną. Nic nie zastąpi doświadczenia. Nic nie zastąpi też zdrowego podejścia i trzeźwego osądu. Narzędzia i teorie są w zarządzaniu bardzo potrzebne. Jednak jeżeli użyjesz ich źle – możesz sam sobie przywalić w palec.

 

Kończąc pozytywnym akcentem – do tematu wrócimy, a ja zrobię wszystko, aby nauka płynące z tego bloga nie okazała się mieczem obosiecznym.

 

*Shana Lebowitz, Richard Branson caught an employee sleeping at the Virgin Australia office and snapped a hilarious photo, Business Insider, https://www.businessinsider.com/richard-branson-caught-employee-sleeping-at-virgin-australia-office-2016-6?IR=T (dostęp 25/04/2020)

Share on facebook
Share on twitter
Share on linkedin
Subskrybuj
Powiadom o
guest
0 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments
 

Może zainteresują Cię poniższe posty?