Zarządzanie to fabryka bezrobotnych? Oczywiście. Ale również ludzie sukcesu, biznesmeni, menedżerowie. Jednak, że być w tej drugiej kategorii – musisz coś zrozumieć…

 

Wiadomo, kiedy będą matury. Zakładam, że to już ten czas, kiedy niektórzy zastanawiają się czy ich wstępne wybory kierunku studiów są odpowiednie, a inni zaczynają dopiero rozmyślać o tym, jak ma wyglądać ich następne 3-5 lat.

 

W tym miejscu wspomnę o tym, że absolutnie nie uważam, że każdy powinien iść na studia. Naprawdę – jest bardzo wiele osób, które nie ukończyły żadnych a odniosły sukces. Sam fakt ukończenia studiów po pierwsze nie jest już dzisiaj szczególnym osiągnięciem, a po drugie to że je ukończysz nie oznacza, że coś umiesz.

Bo jeżeli ktoś się prześlizgnie na ściągach i tym podobnych to jego wiedza będzie mniejsza od kolegi, który na uczelnię niby nie poszedł, ale w zaciszu domowym zapoznał się z odpowiednimi lekturami. Faktem jest jednak to, że ze studiami będzie łatwiej znaleźć Ci pracę.

 

Powiem też, i tak jak nie czuję się w pozycji do rozkazywania komuś, tak jednak się przemogę – nie wybieraj studiów tylko dla kasy. Miej jednak zarobki na uwadze, bo jeżeli nie idziesz na uczelnię tylko dla przyjemności studiowania, to filozofia raczej nie będzie najznakomitszym z wyborów. Jednak, jeżeli przykładowo, po prawie dużo się zarabia, ale Ciebie prawo w ogóle nie obchodzi to zrezygnuj w porę, bo nie będziesz wybitnym prawnikiem, a Twoje zarobki będą dalekie od wysokich.

 

Zarządzanie to fabryka bezrobotnych

 

True. Ale czy to oznacza, że to zły kierunek? Absolutnie nie! Czy to oznacza, że po zarządzaniu nie będziesz miał pracy? Też nie. Że nie będziesz godnie zarabiał? Nie. No chyba, że podejdziesz do tego w zły sposób, przed czym już w temacie tego posta staram się przestrzegać.

 

Tak jak na chemii uczysz się chemii, jak na prawie – prawa, tak na zarządzaniu – zarządzania. Niby nie odkrycie, niby logiczne – a jednak. I powiedz mi proszę – jeżeli ktoś nigdy nie pracował i przychodzi po licencjacie lub, o zgrozo!, po magisterce, do potencjalnego szefa i mówi, że chciałby… zarządzać – jaką ma szansę na sukces? Ty oddałbyś firmę lub jej wycinek w nieprzygotowane ręce? No właśnie.

 

Więc jak najbardziej – jeżeli ktoś idzie na zarządzanie i nie ma na siebie planu, nie zamierza pracować – jest przyszłym bezrobotnym. Bo zarządzanie to nauka praktyczna. Prawo i medycyna to masa teorii. Więc zakładam, że to pierwsze lepiej robić dziennie, a to drugie tym bardziej. Ale i tu i tu masz aplikację czy staż zanim przystąpisz do samodzielnej pracy.

 

Zarządzanie to też wysokiej klasy profesjonaliści

 

Mam to szczęście, że zarówno licencjat jak i magisterkę robiłem zaocznie. Nie było tam osoby, która nie pracuje. A wiele z nich już miało wysokie stanowiska lub rozwijało się biznesowo. Na studiach MBA wielką wartością jest obecność praktyków – to, że teoria jest dyskutowana z profesjonalistami. Tutaj miałem to samo. Ponadto teorię ja sam mogłem od razu sprawdzić w praktyce.

 

Zacząłem pracować na pełny etat już 2 tygodnie po maturze. I szczerze mówiąc nie wyobrażam sobie iść do pracy dopiero w wieku 25-26 lat. W tym wieku ja już miałem ponad siedmioletnie doświadczenie.

 

Zarządzanie zacznij od siebie

 

Idąc na zarządzanie musisz mieć plan. Tutaj nie ma miękkiej poduszki, asekuracji. Chcesz założyć firmę? Idź. Chcesz być menadżerem? Idź. Chcesz pracować w consultingu? Śmiało. W każdej z tych opcji musisz pracę zacząć jak tylko będziesz mógł. Oczywiście nie na docelowym stanowisku – ale swoją ścieżkę kariery zaczynaj jak najszybciej. Wtedy, gdy przyjdzie czas – dojdziesz do tego co sobie zaplanowałeś. Jeżeli nie masz pomysłu na siebie – niewiele rzeczy Ci pomoże, a studia z zarządzania już najmniej.

 

To co napisałem dotyczy w tym samym stopniu studiów z marketingu, PR czy dziennikarstwa. Teoria pomoże. Praktyka jest niezbędna.

Chcesz iść na zarządzanie? Idź na zaoczne. Lub na dzienne, ale tylko pod warunkiem, że będziesz od razu pracował. Jeżeli chodzi o niestacjonarny tryb – możesz powiedzieć, że one przecież kosztują. To prawda, ale pracując będziesz zarabiał. Możesz powiedzieć, że ciężko pogodzić naukę z pracą. Też prawda. I mówię to z doświadczenia. Będzie bardzo trudno, będziesz chciał rzucić to wszystko w kąt. Ale jak mówił Bob Kelso z mojego ukochanego serialu Hoży Doktorzy – „Nic co jest warte posiadania, nie przychodzi łatwo”.

Share on facebook
Share on twitter
Share on linkedin
Subskrybuj
Powiadom o
guest
0 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments
 

Może zainteresują Cię poniższe posty?