Milionerzy, właściciele wielkich firm – często nie mają dyplomu szkoły biznesu. Czasami w ogóle nie mają dyplomu szkoły wyższej. Czy to znaczy, że nauka zarządzania jest bez sensu?

 

Wielu świetnych prezesów czy przedsiębiorców nie uczyło się zarządzać. Kiedy jednak zdecydowali się zapoznać z profesjonalnymi lekturami z zakresu zarządzania firmą – okazało się, że wszystko robili podręcznikowo – a nawet o tym nie wiedzieli. Ich skuteczność pozytywnie zweryfikował rynek i dorobili się fortun.

 

Zachodzi tutaj pytanie – czy naprawdę trzeba czytać wszystkie te książki? Chodzić na szkolenia, znać profesjonalne nazwy procesów zarządzania projektami, kończyć studia biznesowe? Jest to temat niezwykle ciekawy, szczególnie że…

 

Profesjonalna wiedza menedżerska bywa kosztowna

 

Mamy czasy, w których znawców jest więcej niż wyznawców. Czyli bardzo wiele osób tworzy treść – książki, blogi, podcasty – a nie aż tak wiele tę treść konsumuje. Masz księgarnie z działami biznesowymi, a nawet księgarnie czysto biznesowe. A tam znajdziesz mnogość podręczników i poradników z praktycznie każdej dziedziny menedżerskiej – zarządzanie, project management, marketing, PR, reklama, zarządzanie zasobami ludzkimi, ekonomia… nie starczyłoby mi miejsca na serwerze, aby wszystko wymienić.

 

Mamy też szkolenia różnej maści – od metod zarządzania projektami, poprzez sprzedaż, aż do budowania marki osobistej. Profesjonalne szkolenia rzadko kosztują poniżej tysiąca złotych.

 

Do tego dochodzą studia – od studiów menedżerskich pierwszego (licencjat) i drugiego (magister) stopnia dochodzą podyplomówki, a w tym studia MBA i eMBA, których w Polsce cena waha się między 30 a 60 tysięcy złotych. To i tak mało jeżeli zestawimy je z zagranicznymi propozycjami.

 

Czy zarządzania w ogóle trzeba się uczyć?

 

Jak ze wszystkim – i tak i nie. Pisałem o tym ostatnio na Instagramie (jest tam sporo treści więc zachęcam do obserwowania) w kontekście sprzedaży. Jeżeli ktoś ma naturalny talent – nie zawsze musi się dokształcać. I tak samo jest z zarządzaniem.

 

Są więc osoby nieposiadające formalnych dyplomów szkół biznesowych, a jednocześnie będące skutecznymi liderami. To, że są takie osoby nie oznacza jednak, że wszyscy mają takiego farta. To trochę ja z aktorami – niektórzy stają się nimi w wyniku jednego udanego castingu a talent pozwala im rozwijać się dalej, a inni mozolnie uczą się w szkołach teatralnych czekając na wymarzoną rolę.

 

To była tylko jedna kwestia. W temacie zarządzania jednak mamy kilka innych, których w temacie sprzedaży nie było.

 

Menedżer menedżerowi nierówny – i nie chodzi o kompetencje

 

Menedżer to osoba, która zarządza. Więc właściciel firmy zatrudniającej kilka tysięcy osób będzie menedżerem, ale i osoba mająca w zespole kilku ludzi menedżerem będzie. Według podstawowej klasyfikacji mamy kierowników wysokiego i średniego szczebla oraz first-line menedżerów. Na najwyższym szczeblu mamy opracowywanie strategii, ale to na niższych szczeblach jest działalność operacyjna.

 

Kompetencje menedżerów mogą być różne i paradoksalnie to menedżerowie operacyjni często muszą mieć większe kompetencje z zakresu zarządzania sensu stricto. Wyobraź sobie członka zarządu korporacji, który na co dzień omawia interesy przy okrągłych stołach sal konferencyjnych i przy stolikach restauracyjnych. On może mieć wizję, potrafić motywować ludzi, przewodzić firmie. To są często bardziej naturalne rzeczy niż bądź co bądź sztuczne analizy zarządzania strategicznego (np. z najprostszych SWOT i PEST) czy prowadzenie projektu według metodyki PRINCE2.

 

Przedsiębiorca to nie zawsze menedżer – i odwrotnie

 

Wymyślenie skutecznego modelu biznesowego i dobranie odpowiednich ludzi jest wartością samą w sobie. Na tyle dużą, że może zapewnić miliony na koncie. Często jednak jest tak, że kiedy biznes rozrośnie się do bardzo dużych rozmiarów – władza operacyjna, a czasem i taktyczna lub strategiczna jest przekazywana profesjonalnym menedżerom, a właściciel tylko nadzoruje kierownictwo.

 

Może też być tak, że ktoś jest świetnym menedżerem, ale żadnego biznesu sam nie stworzy – nie jest przedsiębiorcą.

 

Słowem podsumowania

 

Jeżeli chcesz stworzyć świetny biznes – nie musisz kończyć zarządzania. W sumie, żeby zostać menedżerem też. Jednak jeżeli chcesz zwiększyć swoje szanse na to, że ktoś Ci powierzy firmę lub na to, że będziesz skutecznie zarządzał własną organizacją – warto się nieustannie uczyć i poszerzać swoje kompetencje.

Share on facebook
Share on twitter
Share on linkedin
Subskrybuj
Powiadom o
guest
0 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments
 

Może zainteresują Cię poniższe posty?