Wiem jak jest. Treści w internecie jest za dużo. I to dobrej. Sam mam tyle stron pootwieranych w telefonie, które czekają na swój moment, żebym je przeczytał, że Safari nie pozwala mi na otwarcie nowych kart…

 

Serio – żeby sprawdzić opinię o knajpie – a tym samym otworzyć Google i oczywiście nową kartę – muszę najpierw zamknąć inną – czyli przeczytać na szybko jakiś tekst. Na to duży wpływ miało polecenie naszego „wychowawcy” na studiach licencjackich. Otóż, żeby na wallu było mniej dzieci i kotów znajomych, dał nam listę stron do obserwowania na Facebooku.

 

Do tego dochodzą czasopisma, chociaż dumnie powiem, że odkąd Marquard Media Polska zaniechał druku, to na podłodze przy łóżku walają się tylko periodyki biznesowe. No i książki.

 

Więc dlaczego miałbyś mnie czytać? Jest wiele dobry autorów i wiele dobrych stron. Jest Paweł Tkaczyk, Mariusz Łodyga, Natalia Hatalska. Jest Harvard Business Review, Nowy Marketing, a nawet Bezprawnik, który coraz częściej pisze o tematach związanych zarządzaniem i biznesem.

 

To dlaczego ja?

 

Bloga nie prowadzę zarobkowo. Oczywiście prowadzę go profesjonalnie i być może stanie się biznesem. Ale to nie jest mój główny cel. 

 

Na co dzień współzarządzam firmą kosmetyczną – produkcyjną. Produkujemy perfumy, mocno eksploatujemy temat private label o czym możesz przeczytać więcej na AromaPartners.eu . Zaraz stuknie mi 8 lat w firmie. Firma oczywiście organicznie rosła, a ja miałem (i wciąż mam) szanse nauki od zupełnej podszewki. Tworzę nowe procesy, nowe projekty, zdobywam klientów.

 

Kiedy zaczynałem, moje działania koncentrowały się na sprzedaży, w dużej mierze telefonicznej. I na Boga – ile ja robiłem błędów! Musiałem naprawdę dużo się nauczyć. Patrząc wstecz widzę jednak, że nauka nie poszła na marne.

 

Teraz firma idzie w naprawdę dobrym kierunku, z czego się niezmiernie cieszę. Mamy rekordowe produkcje, obsługujemy wielu naprawdę dużych i prestiżowych klientów.

 

Blog mickeys.pl piszę z pasji. Z pasji do biznesu – marketingu, zarządzania, PR, sprzedaży. To naprawdę jest ciekawe. Na dobrą sprawę wiedza biznesowa przydaje się na co dzień – i nie tylko w firmie.

 

To co Ci przekażę – jest tu i teraz. Jest do wykorzystania – tu i teraz. To nie jest wykład gościa w garniturze, który rzuca formułkami. To jest mój świat, do którego Cię zapraszam.

 

Od teraz zmierzamy do celu razem.

Share on facebook
Share on twitter
Share on linkedin
Subskrybuj
Powiadom o
guest
0 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments
 

Może zainteresują Cię poniższe posty?